Pewnego słonecznego dnia, postanowiłem wybrać się w dłuższą podróż, gdzieś w nieznane, gdzie nikt jeszcze nie chodził i nie zbezcześcił tego miejsca swoim jestestwem. W związku z tym wziąłem portfel, buty, kurtkę, doświadczenie oraz wiedzę i poszedłem po rozum do głowy. Droga była długa i trudna. Ale w końcu trafiłem. A tam w tym rozumie gąszcz myśli minie otoczył, pnącza pomysłów i idei wszelakich...Usiadłem, więc, rozpaliłem ogień, by rozjaśnić okolice. I nagle oświecenie rozumu mego nastąpiło..:)
Komentarze
Jeżeli Henio zawładną twym ekranem...a w duszy słyszysz głos ks. Natanka...to wiedz, że psychiatra już się tobą interesujeee ;) :P
komentowany materiał »
Ja skomentuję całą tą sytuację z Panem Kuncem cytując słowa Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego:
"Mogliśmy czego nie wolno, co wolno nie chcemy móc
wolimy niewolę niż wolność, w której nie ma o co łbem tłuc"
Pytanie tylko, czy to głupota, czy umyślne działanie? komentowany materiał »
Ludzie to nie bydło, które można sprzedawać razem z oborą...Myślę, że trzeba w mieście uruchomić program "niezbędni dla miasta", który w trybie przyspieszonym zapewniałby zwykłym obywatelom szybkie pozyskanie mieszkania...już paru niezbędnych takie mieszkania dostało...należy tylko rozszerzyć ten program na większą grupę ludzi...;) komentowany materiał »
1 strona