*

Maria Antonina Boniecka – szczecińska reportażystka,felietonistka i prozaik powieściopisarka.

Dodane 2012-02-04 23.42, komentarzy 4 - dodaj komentarz Miejsce: Szczecin Tagi: brak

„Autorka PIERWSZEJ PO WOJNIE OPUBLIKOWANEJ W FORMIE POWIEŚCI KSIĄŻKI O TEMATYCE ZIEMI SZCZECIŃSKIEJ w 1934 r. ukończyła wydział pedagogiczny Uniwersytetu Warszawskiego, tytuł magistra filozofii otrzymała w 1937 r.
1928-1944 zatrudniona przez Wydział Oświaty i Kultury Zarządu Miejskiego miasta Warszawy, pracowała jako nauczycielka dla dorosłych. W 1937 r. odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi za prace z analfabetami.
JESZCZE PRZED WOJNĄ OPUBLIKOWAŁA KILKA PRAC Z DZIEDZINY PSYCHOLOGII. FASCYNOWAŁY JĄ ZMIANY KTÓRE POD WPŁYWEM ŚRODOWISKA, ZACHODZĄ W DOJRZEWAJĄCYM CZŁOWIEKU.
Od 1940 w konspiracji. W 1942 wstąpiła do Armii Krajowej. Odznaczona Krzyżem Armii Krajowej nr. 3273.
Pod koniec wojny w obozie w Małszycach oraz w Łowiczu pisała„Księgę Miłości i Cierpienia”,
W latach 1945-1948 współpracowała z rozgłośnią Polskiego Radia w Gdańsku,
w latach 1946-1949 oraz 1951-1954 z rozgłośnią Polskiego Radia w Szczecinie (stały felieton oraz reportaże).
Od 1946 r. członek Związku Zawodowego Literatów Polskich.
W latach 1945-1947 publikowała tygodniowe artykuły na łamach "Gazety Morskiej" w Gdańsku i "Głosu Wybrzeża" w Sopocie.
1946-1949 ZATRUDNIONA W CHARAKTERZE NAUCZYCIELA JĘZYKA POLSKIEGO W II PAŃSTWOWYM GIMNAZJUM MĘSKIM PRZY UL HENRYKA POBOŻNEGO W SZCZECINIE. OPIEKOWAŁA SIĘ UCZNIOWSKIM KOŁEM LITERACKIM, DO KTÓREGO NALEŻAŁ MIĘDZY INNYMI WYBITNY PISARZ WŁODZIMIERZ ODOJEWSKI.
W 1950 roku wydała niewielką książkę p.t. „Nad Wielkim Zalewem”. Tę książkę recenzował, znany dziś powszechnie Jacek Trznadel, autor „Hańby domowej”. „Nad Wielkim Zalewem” to nie tylko jej debiut, TO TAKŻE PIERWSZA PO WOJNIE OPUBLIKOWANA W FORMIE POWIEŚCI KSIĄŻKA O TEMATYCE ZIEMI SZCZECIŃSKIEJ.
MIMO ZACHĘCANIA PRZEZ PISARZY TAKIEJ MIARY JAK ANDRZEJEWSKI CZY GAŁCZYŃSKI, NIGDY DO PARTII NIE WSTĄPIŁA. POZA KRÓTKIM OKRESEM „ODWILŻY” KIEDY WYDANO JEJ KILKA POZYCJI I ZAPROPONOWANO REDAGOWANIE TYGODNIKA „ZIEMIA I MORZE” JEJ ŻYCIE I PRACA I TWÓRCZOŚĆ BYŁY ANALOGICZNE DO LOSÓW PISARZY REPRESJONOWANYCH W PRL. TE LOSY BYŁY WRĘCZ TRAGICZNE... OPISAŁA JE W KSIĄŻCE „OBŁAWA” JOANNA SIEDLECKA. Pisarka TAK SCHARAKTERYZOWAŁA SWOJE ŻYCIE W TAMTYM OKRESIE;
„MOJA DYSKRYMINACJA ZACZĘŁA SIĘ OD 1945 ROKU I TRWAŁA DWADZIEŚCIA LAT, Z KRÓTKĄ PRZERWĄ REHABILITACJI TUŻ W OKRESIE „PAŹDZIERNIKA”.
Do 1951 r. wykładała język polski na Studium Przygotowawczym przy Politechnice Szczecińskiej. W latach 1949-1963 współpracowała z Towarzystwem Wiedzy Powszechnej: prowadziła wykłady z dziedziny historii literatury, wygłaszała odczyty, prelekcje. W 1960 odznaczona Złotą Odznaką zasłużonego Popularyzatora Wiedzy.
W LATACH 1956-1957 BYŁA NACZELNYM REDAKTOREM TYGODNIKA SPOŁECZNO-LITERACKIEGO "ZIEMIA I MORZE". USUNIĘTA Z REDAKCJI ZA "BŁĘDY POLITYCZNE WOBEC SPRAWY WĘGIERSKIEJ, CENZURY, NIE DOŚĆ SILNE PRZECIWSTAWIANIE SIĘ BŁĘDNYM TENDENCJOM, NIE KONSULTOWANIE SIĘ Z KOMITETEM WOJEWÓDZKIM ODNOŚNIE POLITYKI REDAKCYJNEJ, NIE ZBLIŻANIE LINII PISMA DO LINII PARTII..."
. 7 grudnia 1956 roku, wkrótce po dojściu Gomułki do władzy, Pisarka pod swoją nieobecność, na interwencje władz KC, została jednogłośną decyzją zespołu, usunięta ze stanowiska redaktora naczelnego w trybie natychmiastowym. W archiwum Pisarki ocalał protokół z zebrania zespołu redakcyjnego tygodnika „Ziemia i Morze” na którym podjęto tę decyzje.”
Niestety nazwiska Zespołu Sądu Kapturowego nie zostały ujawnione !
„17 GRUDNIA 1956 ROKU I TRWAŁ WIELE MIESIĘCY . WYTOCZONY PIERWSZY PROCES DZIENNIKARSKI W POWOJENNYM SZCZECINIE. ODBYWAŁ SIĘ PRZY DRZWIACH ZAMKNIĘTYCH. STRASZONO PISARKĘ ŻE UTOPIĄ JEJ DZIECI W JEZIORZE...
Ten proces wygrała. Dokumenty całego procesu zachowały się w archiwum Pisarki, udostępnione są na stronie internetowej Marii Bonieckiej. PROCES ZA ARTYKUŁ DYSKUSYJNY OPUBLIKOWANY W "ZIEMI I MORZU" DEMASKUJĄCY SKANDALICZNE STOSUNKI PANUJĄCE WŚRÓD MIEJSCOWEGO NAUCZYCIELSTWA\

Od 1958 roku nie wydano w Polsce Ludowej ani jednej książki ale oficjalny zakaz druku nastąpił w 1962 lub 1963 roku.
Wśród innych powieści, wydanych nakładem Czytelnika, ostatnią, opublikowaną w PRL była książka najwcześniej napisana, a złożona w Czytelniku w 1947 roku. „KSIĘGA MIŁOŚCI I CIERPIENIA” MIAŁA TRAGICZNE DZIEJE. PRZELEŻAŁA U CENZORA PONAD 10 LAT ABY, SOLIDNIE OKROJONA, UKAZAĆ SIĘ DRUKIEM NA FALI ODWILŻY W KULTURZE W 1958 ROKU. TEMATEM KSIĄŻKI JEST MARTYROLOGIA ŻYDÓW I KOSZMAR HITLEROWSKIEJ OKUPACJI. DZIĘKI OPISOM ŁOWICKIEJ WSI, GDZIE MATKA, PODOBNIE JAK MARIA DĄBROWSKA PRZEBYWAŁA, KSIĄŻKA ZNALAZŁA WŚRÓD ŁOWICZAN WIERNYCH PRZYJACIÓŁ.
Szykany doprowadziły do tego, że w Pisarce zaczęła wcześnie dojrzewać desperacka decyzja emigracji. Jednak to władze a nie ONA decydowały o tym czy, kiedy i na jakich warunkach dojdzie do wyjazdu.
O tym opowiedziała w napisanej w Australii powieści „Ucieczce za druty”..Jest to „utwór będący sumą przeżyć autorki, kwintesencją jej przemyśleń nad istotą odmiany stalinizmu i swojego w nim miejsca”..
Ważna, rozliczeniowa książka„Ucieczka za druty” mimo wartości jaką przedstawia, nie znalazła w Polsce wydawcy .W 1975 roku została wydana nakładem Polskiej Fundacji Kulturalnej w Londynie.”
W Australii pracowała nad inna książką, która miała nosić tytuł „Rzecz o emigracji”.
Stąd pisała do wielu pism emigranckich rozsianych w wolnym świecie jak n.p. „Tygodnik Polski” w Melbourne, „Wiadomości” londyńskie czy nowojorski „Nasz Dziennik”.
Po przypomnieniu pisemnym Córki o 100 leciu urodzin Pisarki Sedina.pl. opublikowała notkę biograficzną Marii Bonieckiej. Niezależnie od stulecia urodzin, Teatr Strefa Ciszy prezentował na ulicach Szczecina spektakl „Salto Mortale”. Pomysł tego poruszającego widowiska niezwykłej historii „porzuconych fortepianów w okolicach Jeziora Dąbskiego” miał się narodzić z „przejmującego opisu tegoż obrazu, przez Marię Boniecką w książce „Ucieczka za druty”.
„Listy Wildsteina” powiadomiła Świat tym, że Maria Boniecka jest na indeksie katalogowym archiwalnych zasobów akt IPN iże na “Boniecką Marię, Antoninę urodzoną 19.VI.1910, była założona sprawa na Wydziale III gr. IV, jej numer, powód rejestracji i przez kogo prowadzona”. Za powód rejestracji figurantki Bonieckiej Marii, Antoniny podano “wrogi stosunek do PRL i antypaństwowe wypowiedzi”. Sprawie matki, nadano kryptonim KULTURA. Dokumenty otrzymane z IPN, będę w nieodległej przyszłości, publikowała na stronie Pisarki .
Maria Antonina Boniecka zmarła w 1978 r. „
Archiwum Marii Bonieckiej zostało „wyczyszczone” w styczniu 1990 r. z materiałów obciążających PZPR.

Donosy na Pisarkę pisali :
Janusz Orzepowski - mistrz sportu motorowego i agent UB w jednym który podstępem zajął cześć willi pisarki - usunięty wyrokiem sądowym.( źr.sedina.pl)
Czy to nie ten sam Orzepowski robiący do dzisiaj karierę ?
http://www.wppp.vel.pl/artykul.php?id=1168478779&gaz=tpd

Źródódło- wikipedia oraz wywiad z Córką pisarki w kwartalniku „Migotania Przejaśnienia”

zgłoś nadużycie
Autor zablokował możliwość komentowania tego wpisu

David Stettiner

David Stettiner

5 Miejsce w rankingu

David-bo pokona wściekłego wielkiego grubasa Goliata Stettiner- jako symbol ciągłości historycznej miasta fotka fikcyjnego profilu .Avatar to lustro dla szpicli i prowokatorów.Niech siebie zobaczą .Tak namalował kapitan statku człowieka, podstępnie karzącego Go za rzekomy brak wachtowego który w tym czasie odprowadzał kolegę tego faceta do kabiny kapitana. Dawniej w Klubie Kaskada taki oficer Bezpieki,cinkciarz waluciarz(Jankiel No1)lub alfons,kelner podsłuchujący marynarzy nosił ksywę "Uszatek". Jak rano otworzy oczy to cieszy się że jeszcze żyje. Niechętny zarozumiałym głupcom gardzących dla pieniędzy życiem innych ludzi!, Jak ci co na tonącym okręcie wysyłają Mechaników na śmierć do siłowni na dno statku, albo bawią się jak w amerykańskich filmach w pościgi na drogach i ulicach miasta,lub słabszym i chorym nakładają horrendalne mandaty omijając z daleka prawdziwych przestępców.Tacy co wymierzają " niby karę" 200 zł sprawcy nocnej kolizji morskiej statku ze śpiącymi ludźmi na pokładzie,jak to było ze statkiem DRAWA po kolizji z francuskim kutrem .http://www.beamer-france.org/BanqueDocument/pdf_92.pdf David-bo pokona wściekłego wielkiego grubasa Goliata Stettiner- jako symbol ciągłości historycznej miasta