Już dwa tygodnie jak Rudaska powoli stara się dojść do sił po operacji.Piszę stara się bo tak to wygląda.Prawie jakby nie chciała robić przykrości otoczeniu.
Problem w tym,że je bardzo mało a to przecież podstawa do szybkiego powrotu do zdrowia jeśli można tak powiedzieć.
Całe szczęście ,że pije ..hm ..ale ile można być na wodzie.?
Czasami coś tam uszczknie z wołowinki ale to wszystko mało.Jest bardzo chuda/2,5 kg/.
Wszystko co jest możliwe i więcej.. robimy.Pozostaje monitorować i czekać.!!:))
I MIEĆ NADZIEJĘ!!!!!!
I TRZYMAĆ KCIUKI:))))))


http://wiersze.bfcior.pl/wislawa-szymborska.php?show=kot_w_pustym_mieszkaniu
..smutek...
Yta, proszę o głaski od Wizytki i za uszkiem także :)
Trzymam kciuki, trzymam :)
moc zdrówka kici życzę, i wytrwałości
tracić nadziei.Na pewno wróci apetyt i siły !! :-*
:)
rozumiem ją doskonale ;)