Nie szczególnie przepadam za tą porą roku, ale jak już jest, to niech będzie taką jak teraz.
Za oknem poniżej zera, a w domu ciepełko. Rodzinka w komplecie, z kuchni dociera zapach świeżego ciasta drożdżowego. Wspólne oglądanie filmów i ...tylko śniegu trochę brak.


ja zrobiłam 12 babeczek z wiórkami czekoladowymi:)))i takie rzeczy robi diabetyk:)masochizm czy co?:)))
w związku z tym , że lodówka idzie precz..kotletowo :)..Zapasy zrobione faktycznie jak na srogą zimę:)..Nie mam na razie czasu ma szukanie nowej lodówki...
a wszystko przez ten wpis elektryka:))Aby do wiosny,trzymaj na balkonie:)
aż tak dużo więcej prądu nie bierze, bo każdy start to jakby praca kilka minut !
Choć rada Yty wyśmienita - właśnie zapas picy za okno.
wyłożony.
Takie zwyczaje z akademika.
Wstaw na kabel taki zegar do włączania urządzeń elektrycznych taki za 30 zł.Ustaw zeby chodziła 30 minut i godzina przerwy. Jak rano czesto otwierasz lodowke to ustaw wtedy 30/30 i zostaw na razie ta lodowke.