Wszystko wskazuje na to że "szczęśliwy" SP-LPC opuści flotę LOTu i nie zobaczymy go już w powietrzu. Koszty naprawy przewyższają wartość samolotu - tak orzekł leasingodawca i wystąpił o odszkodowanie. Maszyna ma uszkodzone oba silniki i prawdopodobnie naruszoną wręgę ciśnieniową (koszt wymiany wręgi to około 5 mln $). To plus wymiana silników przekracza 60% wartości samolotu.
****
http://www.kronikaportowa.pl/


Może i dobrze że nie poleci poco kolejne komisje . itp .itp .