Nie masz większego „zacięciucha” nad wędkarza!
Nie dość, że z racji profesji codziennie mają styczność z rybą to jeszcze każdą wolną chwilę poświęcają na moczenie kijów. Pardon – wędek :-).
Efekty jak sami widzicie imponujące.
Bywają oczywiście okresy bezrybia, ale jak już biorą – to jest na co popatrzeć.
Oczywiście pisces wędrują potem do garnków. Zaletą i pewnego rodzaju terapią gastryczną jest to, że spożywamy tutaj więcej białka rybiego niż w kraju.
Sprawdzę przy najbliższej kontroli cholesterolu :-).
Szanowni wędkarze popatrzcie i nie zazdrośćcie – wasza wielka ryba jeszcze przed wami.
Pozdrawiam. F.
WĘDKARZE Z PASJĄ
Fisher
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1
- Wpisów na blogu: 153
- Komentarzy: 390
- Miejsc na mapie: 43


tych nad Odrą .Stoją i stoją...i stoją:))
..jak najbardziej , ja uwielbiam jeść rybki słodkowodne
Uśmiechnięta :)
Witaj Fisher-ku.
Nadrabiam powoli zaległości. A mewy słyszałam.
Witaj, witaj - Mistrzyni
Te dwie długie rybki to BELONY
Zaś "paszczata" to Dorsz (Gadus Morhua)
Pozdrawiam F.
Niniejszym "plusuję" ten wpis. +(plusik)
- moje wpisy z perspektywy spraw szczecińskich są znacznie mniej zajmujące. Dlatego podsyłam je tylko jako swego rodzaju przerywniki. Jestem oczywiście Szczecinianinem - chwilowo poza naszym miastem. Dziękuję za ocenę i pozdrawiam. F.
zgięte w uśmiech skromny :)