Dzisiaj na spacerze na środku drogi ulicy Spacerowej znalazłam malutkiego jeża.
Ponad półgodziny szukałam matki, nie znalazłam. Może matka go zgubiła, albo zostało porwane przez jakiegoś zwierza. Zostawiony na pastwę losu na pewno by zginął.Postanowiłam zanieść malutkiego jeża do schroniska. Pani stwierdziła, że jest to schronisko dla psów i kotów, ale ulitowała się nad maleństwem i postanowiła zawiadomić odpowiednie do tego służby.
Mam nadzieje, że maleństwo przeżyje i że będzie miało się dobrze.
Porzucony JEŻ
mona_100
32 Miejsce w rankingu
Dodaj do znajomych- Artykuły: 77
- Wpisów na blogu: 59
- Komentarzy: 298
- Miejsc na mapie: 63


Fajniutki :)
:)
*(
będzie maciupeńkie karmionko.mam nadzieję,że pracownica wywiąże się z danego słowa:).
też mam nadzieję.
Poszukaj sobie jakie choroby przenoszą jeże, branie ich do gołej ręki to bardzo "inteligentne" posunięcie. Spokojnych snów.
oddychanie też:)gdzie nie gdzie:)