Śmierdziało całą zimę aż ktoś doniósł. Pojawił się zakaz. Powietrze się polepszyło. Moje pytanie - na jak długo? I kto w razie przyłapania delikwenta wyciągnie z tego konsekwencje?
Rozwiązaniem dla niektórych jest e-papieros, ale jak się okazuje on też nie pomaga palaczom. Pracodawcy, spółdzielnie mogą zabronić także używania nawet e-papierosów ze względów "wizerunkowych". No chyba, że w wyznaczonych zamkniętych pomieszczeniach, w których można zawiesić siekierę w powietrzu.
Palacze do lochów!!!


..to samo zło...