Po kilku nieudanych próbach,we wtorek 2 tygodnie temu udało się doprowadzić przed sąd trzech przedstawicieli działającej w latach 90-tych spółki SEKO-BAU oraz przedstawiciela firmy deweloperskiej "POLTABEX".
Wiele razy rozprawa nie dochodziła do skutku w wyznaczonych terminach, ponieważ oskarżeni skarżyli się na różne problemy zdrowotne z problemami psychicznymi włącznie.Firma SEKO-BAU w 1995 roku postanowiła wybudować budynki wielorodzinne przy ul.Duńskiej 11 w Szczecinie.
Zanim działka budowlana została przekazana formalnie przez pierwotnych właścicieli gruntu w posiadanie firmy SEKO-BAU i sfinalizowaniu umowy, deweloperzy starali się już o zgodę z urzędu miasta na budowę. Tu także nie czekając na zgodę firma rozpoczęła budowę.
Na pierwszych chętnych przyszłych lokatorów długo nie trzeba było czekać. Tani metr kwadratowy, promocyjne ceny "lepszych okien ", atrakcyjna lokalizacja...Niestety, kiedy SEKO-BAU nazbierała już dużo przyszłych lokatorów, to pieniądze, które wpłacili nabywcy były przeznaczone przez właścicieli SEKO-BAU na inne cele budowlane lub inwestycje niezwiązane z budową przy ul. Duńskiej.
Zaczęły się problemy z finalizacją umów dotyczących materiałów budowlanych (okien, cegieł itp.). Z dnia na dzień firma traciła wiarygodność na rynku i kontrahenci zaczęli się wycofywać z zawartych umów dotyczących dostarczania materiałów oraz wykonywania robót budowlanych.
Pieniądze, które firma przeznaczyła na inne cele niż budowa przy ul. Duńskiej także przepadły, ponieważ były przeznaczone na inwestycje, które okazały się klapą.
W 1998 roku budowa stanęła na dobre. Z dnia na dzień poznikały maszyny budowlane, pracownicy oraz cały zarząd ze swojej siedziby przy ul. Krasińskiego. Ponad setka ludzi została na "lodzie".
Niektórzy od wielu miesięcy mieszkali "na walizkach" czekając na swoje upragnione cztery kąty. Tylko nieliczni odzyskali część wkładu.
W 1999 roku pojawił się nowy deweloper "POLTABEX", który postanowił odkupić udziały firmy SEKO-BAU i zbudować to, co zaczęte, ale już za wyższą cenę, na co nieliczni się zgodzili.
Budowa ruszyła pełną parą i pierwszy budynek został prawie skończony, ale inspektor nadzoru budowlanego wstrzymał budowę, ponieważ dopatrzono się wielu uchybień formalno-prawnych. Lokatorzy "prawie" ukończonego budynku zaczęli się desperacko wprowadzać do w 90 % ukończonych mieszkań i na własną rękę wykańczali mieszkania.
Firma POLTABEX po wstrzymaniu przez inspektora prac budowlanych więcej na budowie się nie pojawiła. Od tego czasu minęło 14 lat, a budowa stoi nadal w stanie surowym i psuje cały urok osiedla powstałego przy ul. Duńskiej.
Następna rozprawa w marcu.
Niezabezpieczona rudera na Duńskiej. Ciąg dalszy.
mona_100
32 Miejsce w rankingu
Dodaj do znajomych- Artykuły: 77
- Wpisów na blogu: 59
- Komentarzy: 298
- Miejsc na mapie: 63


..łotrostwo do potęgi entej *(