Z miesięcznym opóźnieniem, ale lepiej później niż wcale ;-) Pierwsza część (z dwóch) fotek z piennińskich szlaków. Podczas jednej wędrówki, przez kilka godzin towarzyszył nam całkiem sympatyczny psiak. Jednak po wytłumaczeniu mu, że musi wracać do swojego pana, zawrócił.
Na ostatnich dwóch zdjęciach kryje się wielka ironia. Szlaki w okolicy Szczawnicy są utrzymane w beznadziejnym stanie. Na dobrą sprawę, nie są utrzymywane wcale... A zazwyczaj, to nie ma ich w ogóle... Jedynie przy schroniskach jest lepiej.
Najlepsze było jednak to, że podczas wędrowania niebieskim szlakiem rowerowym spotkaliśmy aż jedno oznaczenie! W dodatku tabliczkę z żółtym szlakiem pieszym... Dla niezorientowanych dodam, że w pobliżu żadnego żółtego szlaku nie było i być nie mogło. Po kilku perypetiach i dojściu do schroniska, ukazał nam się szydercze hasło reklamowe "Gratulujemy! Dotarłeś do celu." Faktycznie, gratulacje były bardzo na miejscu.
Pieniny - na szlaku
green
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1
- Wpisów na blogu: 159
- Komentarzy: 938
- Miejsc na mapie: 75


Już się nie mogę doczekać kolejnego urlopu!
Piękna wycieczka i piesio sympatyczny, już nie mogę się doczekać lata, bo ja jednak wolę góry latem.... może dlatego, że łatwiej się wtedy chodzi. :)))