Jeszcze po 1945 roku w Szczecinie istniały zbudowane na wzór paryskich tętniące życiem piękne Bulwary.
Jeden z nich prowadził do wspaniałego Teatru Miejskiego.
Ale miastem zarządzać zaczęli Prezydenci – nie Gospodarze.
Więc Teatr rozebrano i wysłano do Warszawy, stawiając w to miejsce maszt starego statku wojennej budowy , który dzięki poronionemu pomysłowi pełnił okresowo obowiązki Zasadniczej Szkoły Morskiej.
Przez jakieś niedopatrzenie, tak, jak to w Socjalizmie bywało, zapomniano w Bulwar włożyć tramwajowe tory z jarmarcznymi żółtymi płotami.
Ale aktualni mieszkańcy nie przywykli do korzystna z Bulwarów, wiec pusty stoi.
Zarządzający miastem Szczecin postanowili coś z tym zrobić.
Nie potrafili zbudować jak Chińczycy Terakotowej Armii.
Więc zapełnili Bulwar tak, jak to najlepiej potrafią ;tandetna Armią tekturowych postaci.
Symbol początku postawili.
Ale symbol końca zapomnieli postawić.
Paryskie Bulwary w Szczecinie Zarządcy wypełnili torowiskami i jarmarcznymi płotami.
K O N I E C
Tandetna armia tekturowych postaci zamiast chińskiej Terakotowej Armii - pusty Bulwar sztucznie zapełniony . Początek i...koniec.
- Autor zablokował możliwość komentowania tego wpisu

