Dawno już nie byłam w górach w okresie letnim. Wraz z moją połówką ustaliliśmy plan i wsiedliśmy do pociągu. 14h jazdy do Zakopanego + 30min opóźnienia. Z dworca ruszyliśmy w Kierunku Kir, gdzie zaczynała się nasza wyprawa. Założenia były ambitne: wędrujemy z dużymi plecakami od schroniska do schroniska. Wyżywienie własne z plecaka, przygotowywane na palniku. Byłam mile zaskoczona, że wystarczyła nam tylko jedna butla. Pogoda przez pierwsze 2 dni była wspaniała, później robiła się kapryśna: mix słońca, deszczu, gradu i burz. Plan szlaków został przygotowany na 12 dni, niestety mogliśmy "zrobić" tylko połowę... Mimo wszystko wyprawę zaliczam do udanych i wspaniałych :-)
Poniżej prezentuję Wam nasze osiągnięcia, które podzielę na kilka części. Dziś dzień 1 i 2 :-)
DZIEŃ 1:
Kiry - szlak zielony - schronisko Ornak (1108) - sz. żółty - Iwaniacka Przełęcz (1459) - sz. zielony - Ornak (1854) - powrót tą samą trasą do schroniska Ornak
DZIEŃ 2:
Schronisko Ornak - sz. zielony - Chuda Przełęcz (1850) - sz. zielony - Ciemniak (2096) - sz. czerwony - Krzesanica (2122) - Małołączniak (2096) - Kondracka Kopa (2005) - sz. żółty - Kondracka Przełęcz (1725) - sz. niebieski - Schronisko na
Kondratowej Hali (1333)
* Muszę przyznać, że szlak ten z wielkim plecakiem był masakryczny, całe szczęście cały dzień mieliśmy piekną pogodę.
TATRY
green
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1
- Wpisów na blogu: 159
- Komentarzy: 938
- Miejsc na mapie: 75


Super zdjęcia.
Kto nie był niech żałuje super
czasów.Z mamą to /alpinistka/ było oczarowanie Tatr i Alp.Piękne)!!!
Może kiedyś podam?
...Twoje zdjęcia spowodowały, że poczułem się zaproszony w Tatry...piękne.