Filipińscy "komandosi" wchodzili dzisiaj do porwanego autobusu przez 2 godziny.Jak to robią koledzy z Rosji?
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.
Filipińscy "komandosi" wchodzili dzisiaj do porwanego autobusu przez 2 godziny.Jak to robią koledzy z Rosji?
No cóż - na odgłos pierwszych strzałów z BRDM-3 dobrze wyszkolony terrorysta rozpocznie zabijanie zakładników ;)
Generalnie autobus to niezbyt wdzięczny przedmiot do szturmowania.
i jeszcze trafi do Polski i będzie nam służył przez 20 lat, zobaczycie
(...)Zacięte walki między partyzantami czeczeńskimi a wojskami Rosji trwały nieprzerwanie do 2002 roku, kiedy to miał miejsce kolejny akt terroru. W październiku grupa Czeczenów- samobójców zajęła moskiewski teatr na Dubrowce. Zakładnikami stali się widzowie spektaklu. Przetrzymywani byli przez trzy doby. Władze rosyjskie zdecydowały się na szturm na teatr. Oddziały antyterrorystyczne użyły wówczas gazu bojowego, który zabił, co prawda czeczeńskich bojowników, ale pozbawił także życia około 130 zakładników.(..)