Półtorej miesiąca bez komputera- da się wytrzymać. Tym bardziej kiedy po raz kolejny przebywa się w miejscu spokojnym,pięknym,o klimacie dla mnie wymarzonym(zero bólu głowy,nerwów itd.), z ludźmi którzy są jak najbardziej normalni i wspaniali. Niestety,wszystko co dobre kiedyś się kończy. Wyjątkowo pozostawię bez komentarza wydarzenia w Polsce i na świecie- krzyże itd...bo szkoda też na to nerwów. Opowiem o rzeczach przyjemniejszych- pierwszy raz w życiu przyszło mi porządnie obejrzeć dwa deszcze meteorytów- widok niesamowity,niepowtarzalny. Jest w tym jakaś magia,która przyciąga. Życzenia oczywiście pomyślane,skoro po to są spadające gwiazdy :)
30 km w słońcu do przejechania rowerkiem w dwie strony to kolejna rzecz. A to wszystko byle dotrzeć do jeziora (Przydwórz) położonego 15 km na północ od miejscowości w której byłam,czyli Kowalewa Pomorskiego znajdującego się 36 kilometrów od Torunia. Droga niby łagodna,jedna górka,ale słońce nie dawało wytchnienia :) ale warto było.
Noce w namiocie w sadzie też były ciekawe. Hm. Wspomnienia z namiotu pozostawię dla siebie :)
Zaznajomiłam się z dwiema żabami,niestety szybko uciekły :(
Dobry wieczór. Black powraca :)
BlackElanor
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1
- Wpisów na blogu: 60
- Komentarzy: 322
- Miejsc na mapie: 9


spotkał ślimak ślimakową /?/ a może z dzieckiem na spacerze?
Wspaniały świat :)
teraz zmiana, ja będe w takim świecie !
Bez fałszu,zawiści i nienawiści , bałaganu , kultu ..piwa i gonieniu po trupach do Bożka -Pieniądza otaczających nas coraz bardziej w Szczecinie.
No tak,chyba się spotkali :)