Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował niedawno wyniki badania praktyk niedzielnych Polaków. Nasza diecezja wypadła bardzo słabo.
ISKK badał uczestnictwo w niedzielnej mszy świętej oraz przystępowanie do komunii. W wybraną niedzielę we wszystkich parafiach w Polsce odbyło się liczeni wiernych.
Okazuje się, że pod względem religijności nasza diecezja wypada bardzo słabo. Tylko 27,5 proc. wiernych bierze udział w niedzielnej mszy, co daje nam ostatnie miejsce w tej statystyce. Nie lepiej jest z liczbą osób przyjmujących komunię świętą. Pod tym względem zajmujemy trzecie miejsce od końca. Tylko 11,3 proc. wiernych z naszej diecezji przyjmuje komunię.
Tylko co czwarty wierny chodzi do kościoła
Anna Kwiecień
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 551
- Wpisów na blogu: 111
- Komentarzy: 1117
- Miejsc na mapie: 62


A ilu niewiernych nie chodzi... ;-)
Jak nudzą w kościołach, to i wierni nie chodzą. W Stanach to śpiewają, wesoło jest, a u nas tylko upodlenie, zło i smutek. To po co tam chodzić? ;>
zapraszam do kościoła na Ogrodniczą tam ksiądz tylko samochody sobie kupuje, ludzie na parafi czekaja kiedy odejdzie. I tak jest w większości parafi, jeżli księża nie zmienią podejścia do ludzi to będzie coraz gorzej, niestety
prawie co piątek i sobota...
.....
bo wtedy są ceremonie ślubne na których pracuje :) .
ale po co liczyć i robić statystyki? Niech chodzą ci, którzy mają ochotę. Religia to prywatna sprawa.
ale jak się żyje.Co się głosi.
Anonim, "Babunia" jest typowym przykładem destrukcji.
"Babuniu "- auta wierni kupują ,widocznie mają taka potrzebę
Do innych religii katolikom daleko.
Dla Muzułmanina, Hebrajczyka czy wyznawcy innej religii współwyznawca jest bratem i nie patrzy ,jakim autem jeździ jego Kapłan .
To wrogowie wmawiają fanatyzm katolikom.
Kościół jest wymagający konkretnej postawy, wyboru wartości, a dziś tak wielu chce jak mu się podoba , bez wymagań i wartości. Żyje się jak w supermarkecie zapominając że mieć to nie wszystko, że trzeba jeszcze być, a jak tu pytać się o swoje być kiedy odpowiedź wstydliwa. Stając w kościele przed ołtarzem, a tym bardziej idąc do Komunii św. nie sposób skonfrontować naszego życia z tym co głosi Kościół. Dla tak wielu jest to niewygodne , a wiec bycie w kościele staje się bezzasadne. To nie moda to stan ducha