*

NA ŚMIERĆ PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO


Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście

Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Marcin Wolski

zgłoś nadużycie
Komentarze
krystyna S krystyna S
Serdeczne dzięki Dodane

Nic dodać.Nic ująć.

Konto usunięte4 Konto usunięte4
Hmm... Dodane

Nie do końca zrozumiałem, "Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni", mam wrażenie, że odwrotnie, czytając wypowiedzi na wielu forach i słuchając przypadkowych zdań przechodniów. Ale prostak jestem i się pewnie nie znam.



**************************************************
Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie.
Pytaj, jak możesz temu zapobiec!

Yta Yta
mam prawo Dodane

do swojego PREZYDENTA...innego
a cisza musi być bo to szok u ludzi likwiduje ale u mnie odwrotnie....gadulstwo

Yta Yta
mam prawo Dodane

do swojego PREZYDENTA...innego
a cisza musi być bo to szok u ludzi likwiduje ale u mnie odwrotnie....gadulstwo

Dodaj swój komentarz: