*

Pazura walczy ze swym sobowtórem

Dodane 2010-02-26 12.01, komentarzy 2 - dodaj komentarz Miejsce: Szczecin Tagi: brak

Leszek Blautenberg, podobny do Cezarego Pazury, zagrał w spocie sieci MarcPol. Spot nie spodobał się Cezaremu Pazurze, który uznał, że żeruje na jego wizerunku i wytoczył sprawę sklepom oraz twórcom reklamy. Teraz przed warszawskim sądem toczy się pierwsza w Polsce sprawa o prawo do bycia łudząco podobnym do kogoś bardzo znanego.

Blautenberg trenuje judo i jest mistrzem Warszawy juniorów, seniorów i wicemistrzem Polski. Postanowił wykorzystać podobieństwo do Pazury i zgłosił się na konkurs sobowtórów w Teatrze Syrena. Startowało 80 osób, zajął czwarte miejsce. Kolejna szansa pojawia się 9 czerwca 1998 roku, kiedy Juliusz Machulski szuka statysty do roli Moralesa, czyli sobowtóra Kilera w drugiej części filmu. Na casting przyszło blisko 20 osób, wygrał Blautenberg.

Rok 2005. Alejką między stoiskami przechodzi mężczyzna, uśmiecha się do sprzedawczyni. Ta po chwili wyobraża go sobie w mundurze XIX-wiecznego żołnierza. W tle piosenka o tym, jak to w MarcPolu świetnie robi się zakupy. Główny bohater spotu, choć ubrany jak zwykły klient, przypomina Cezarego Pazurę. Reklama jest słabiutka, pokazuje ją tylko lokalna warszawska stacja WOT i po kilku tygodniach znika z anteny.

Jednak Weronika Marczuk, żona i menedżerka aktora, stwierdza, że w spocie bezprawnie wykorzystano wizerunek aktora i składa wniosek do sądu o odszkodowanie żądając 200 tys. zł. Sprawa jednak nie trafia na wokandę, ale wraca po kilku latach. Jednak nie ma już mowy o odszkodowaniu.

W światku zawodowych sobowtórów, których w Polsce może być nawet ponad 100, wybuchnie afera, gdy Pazura ten proces wygra.

źródło: dziennik.pl

zgłoś nadużycie
Komentarze
bolus bolus
wygra jak nic:) Dodane

ale pytam :Dlaczego nie zapytano go o zdanie ? Dlaczego Pazurze nie złożono propozycji zagrania w spocie ?Był za drogi ?Suma sumarum..nie zaoszczędzą raczej..

Małgorzata Klimczak Małgorzata Klimczak
Dodane

nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy chcą być sobowtórami. To spycha człowieka gdzieś na drugi plan życia. Chyba lepiej próbować odnieść sukces pod swoim nazwiskiem

Dodaj swój komentarz: