Za 10 dni kończy się kolarski Tour de France. Najtrudniejszy wyścig świata, w którym znów możemy podziwiać Lance Armstronga, żyjącą legendę tej dyscypliny.
Armstrong wygrywał „Wielką Pętlę” aż siedem razy z rzędu! W latach 1999-2005 nikt nie był w stanie go pokonać. Po ostatnim triumfie zapowiedział, że kończy karierę sportową. Teraz powrócił jednak, aby promować walkę z rakiem. Lance sam wygrał walkę z tą chorobą. W 1997 roku wykryto u niego raka jąder, po dwóch operacjach i serii zabiegów mógł wrócić do kolarstwa.
Wielu twierdzi, że Lance swoim powrotem do kolarstwa może zaszkodzić swojej reputacji niepokonanego. Jeśli nie wygra tegorocznego Touru nie wielu ludzi będzie mówiło o wspaniałej idei, jaka przyświeca jego startom. Będą mówili o pokonaniu Wielkiego Lance’a.
Podobna sytuacja miała miejsce z inna legendą amerykańskiego sportu – Michaelem Jordanem. Uznawany za najlepszego koszykarza w historii Jordan zdobył wraz z Chicago Bulls sześć tytułów mistrzowskich . W roku 1999 po zdobyciu szóstego pierścienia i szóstego tytułu MVP finałów NBA zdecydował się przejść na sportową emeryturę. Wrócił po 4 latach do Washington Wizards (był także dyrektorem ds. sportowych) i grał tam przez dwa sezony w latach 2001-2003. Był to fatalny powrót i wielu do dziś uważa to za największy błąd w koszykarskiej karierze Jordana. Czy Armstrong podzieli jego los? Dowiemy się 26 lipca
Lance Armstrong jak Michael Jordan?
- Nikt jeszcze nie skomentował
Maciek Homis
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2522
- Wpisów na blogu: 36
- Komentarzy: 126
- Miejsc na mapie: 240

