Kierowcy jadący ul. Krakowską ok. godz. 13:50-14:00 przecierali oczy ze zdumienia. Ulica dosłownie zamieniła się w rzekę.
Ok. godz. 14 nad Gumieńcami przeszła potężna ulewa, której towarzyszył silny wiatr i grad. W wyniku intensywnych opadów podtopiona została ulica Krakowska. Przejazd przez tą ulicę stał się niemożliwy. Studzienki nienadążały z przyjmowaniem wody. Stanęły samochody i autobusy. Kierowcy autobusów zmuszeni byli do oczekiwania na zejście wody, pasażerowie zostali zmuszeni do pieszej wycieczki.
Woda w tej chwili powoli opada. Mimo to apelujemy, aby na chwilę obecną starać się omijać ulicę Krakowską.
P.S.
Dla oka było to piękne, ten wiatr, deszcz i grad oraz piorun od czasu do czasu...po prostu cuda natury...no ale są konsekwencje tegoż piękna...niestety.


ale idzie wytrzymać:))))
bo tam źli ludzie mieszkają, centrum sodomni i gomorni, masonerii i innych depczących rydzykowe kapelusze w lesie :D
wszelkie kataklizmy to zawsze tam :P
to trwało jakieś 10 min, ale właśnie wtedy musiałem iść tamtędy pieszo. Dopadło mnie w połowie drogi do domu. Ulewę przeczekałem pod wiśnią, ale jak zaczęło walić gradem to jakiś pan użyczył mi swojego garażu jako schronu. Całą wiśnię mu otrzepało. Podziękowania dla tego pana za schron.
na pewno weźmiemy do najbliższego wydania MM na Gumieńcach. U mnie w dzielnicy spokój, woda spłynęła z górki, żadnych potopów nie było. A jak inni czujni reporterzy?