Najpierw się martwi. Że nie ma z kim wyjechać, że nie ma gdzie pojechać. Znajomi zazwyczaj już mają plany wakacyjne. Koleżanki jadą ze swoimi mężami lub partnerami, koledzy z żonami lub partnerkami.
Zaczyna się wypytywanie samotnych znajomych o plany wakacyjne, ale tu też zaczyna się problem. Jeden nic nie planuje, drugi chciałby, ale nie ma pieniędzy. Można odwiedzić rodzinę, która mieszka w jakichś atrakcyjnych okolicach, ale kontakty z rodziną nie zawsze należą do przyjemności i na dłuższą metę mogą być krępujące.
W tym momencie singiel posiadający odpowiednie fundusze zaczyna przeglądać oferty biur podróży. Może jakieś last minute? – myśli sobie singiel.
Ale tu pojawia się problem, bo większość hoteli nie dysponuje pojedynczymi pokojami, a za dwójkę trzeba dopłacić czasem nawet kilkaset złotych. I tu objawia się złośliwość losu, bo nie dość, że człowiek samotny, to jeszcze dostaje po kieszeni.
W ostatnich latach zaczęły się na szczęście pojawiać biura podróży, które specjalizują się w wyjazdach dla singli. Nie trzeba dopłacać za pokój, można wybrać sobie towarzystwo do spędzania wolnego czasu, zorganizować całe wyjazdy.
Na stronach internetowych jest coraz więcej tego typu ofert. Są także strony, na których single z całej Polski mogą się umawiać nie tylko na wyjazdy wakacyjne, ale także na Sylwestra, Andrzejki i inne imprezy.
I bardzo dobrze. W końcu wakacje powinny być przyjemnością, a nie utrapieniem.
Co robi singiel w wakacje?
Małgorzata Klim...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1467
- Wpisów na blogu: 344
- Komentarzy: 3968
- Miejsc na mapie: 307


nie dostrzega problemu, pojechał samotnie do Łeby, plaża, piasek, mewy, morze i radzi sobie, później jedzie na urlop do Świeradowa - oczywiście sam - chwali sobie samotność, a to pójdzie gdzie chce, przysiadzie, wieczorem piwko, i rano wypoczęty.
trudno znaleźć pokój jednoosobowy, zeby nie przycieli tak jak za "dwojke". Domyslam sie, z to pewnie nie jedyny problem. Tak czy siak mi zawsze marzyla sie samotna podroz gdzies bardzo daleko :)
Dalej się onanizuje.
Jeśli do tej pory był taka ciamajda w stosunku do płci przeciwnej i nikogo nie znalazł, to albo dalej wykonuje domowe robótki ręczne, albo wkońcu zadziała. Wakacje to idealny moment.
z atrakcji kojarzonych z obcowaniem z płcią przeciwną można korzystać również bez formalizowania związków obupłciowych, wciąż korzystając z dobrodziejstw związanych z pojedyńczym funkcjonowaniem. Pozatym onanizm jest już passe, skoro wymyślono tyle ero-zabawek itp
bo przecież na tym portalu jest tylko jedna racja, WIĘKSZOŚCI RACJA
dlatego kazdy student to pijak
każdy kierowca jednośladu to warzywo
a każdy kto ma inne zdanie, jak ja, to na stosie powinien płonąć.
dlatego idąc trendem portalu uogólniam ;) i podaję przykład idealnie pasujący do zdecydowanej większości singli ;)
"Pozatym onanizm jest już passe, skoro wymyślono tyle ero-zabawek itp"
no ale jak ? jeśli sam się nimi bawisz czy bez nich to dalej jest masturbowanie się. czy może się mylę
No chyba, że bawisz się takimi zabawkami z mamą czy z kolegami. To wtedy jest patologia.
z koleżankami?
czyli amatorszczyzna :P dzieci w przedszkolu lepiej się bawią.
Ale z drugiej strony jak to wśród singli to heh, bardzo fajnie, dziś wojtuś, jutro tomuś, pojutrze grzesiu, a na dobranoć maciek. Jak przyjdzie czas to ma nieźle na liczniku przejechane, prawie jak kurwa, ale za free i uspalwiedliwia własną przyjemnością :P
A teraz tak poważnie, będziesz miał kiedyś, załóżmy, córkę, chciałbyś aby tak zabawiała się z każdym jak leci? Co? ;) Chłopaka lepiej mieć, gacie pod pachę i przez okno, a taka to wróci do domu, "tato, to się stało w ciemnej bramie".
Aż mi się przypomniał kawałek Liroya - Twoya coorka. Znasz?
wie kolega, jak córka to od razu kurwa, a syn to se niby radzi i licznik nabija. natomiast jakoś nie hołduję teorii, że dorosły człowiek mając więcej niż jednego partnera od razu niemoralnie się prowadzi. Z kolei jeśli chodzi liroya to znam tylko "scyzoryk" i "j...ć mi się chce".
to działa w obie strony, one też potrafią nabijać licznik ;)
tylko jakoś określenie "męska dziwka" jest jeszcze bardziej zabawne i odrażające niż już utarte kobiece szlaki w tym temacie.
Nie znasz, a szkoda, ograniczenie się do scyzoryka, hmm, młody musisz być. strasznie młody, albo od zawsze w uszach masz disco z pola.
proszę:
http://www.youtube.com/watch?v=Gst9htxIXEE
oraz piękny
a kiedyś będę bogaty
jak "polski hydraulik" :P
później dziwne, że data poczęcia dziecka pokrywa się z datą na rachunku za zapchaną rurę :P