*

Edukacja seksualna w szkole

Utworzono: 2009-06-26 13.57 - Ostatnia aktualizacja: 2009-06-26 13.57

„Tampony przyrastają do pochwy, używanie prezerwatyw może prowadzić do impotencji, , woda z octem zabija plemniki, miesiączkę można mieć najwcześniej w wieku 16 lat”. Gdyby nie takie nowoczesne nazwy jak prezerwatywa i tampon, pomyślałabym, że to jakiś średniowieczny podręcznik, ale nie.

„ALE NIEEEEE” jak mówił Michał Wójcik w jednym skeczu Ani Mru Mru. To fragment raportu „Jak naprawdę wygląda edukacja seksualna w Polsce” Grupy Edukatorów seksualnych Ponton, o którym pisze Rzeczpospolita.

Taką ciemnotę wciskają dzieciom w szkołach nauczyciele i katechetki w ramach przedmiotu edukacja do życia w rodzinie.

Ja nie miałam takiego przedmiotu, ale jak kiedyś przyszła pani na lekcję wychowawcza i poprowadziła jednorazowo takie zajęcia to przynajmniej nie opowiadała bzdur. Mówiła tylko o kalendarzyku małżeńskim jako najlepszej metodzie planowania rodziny, która w praktyce oznacza głównie powiększanie rodziny.

Jeżeli tak ma wyglądać edukacja w szkole, to lepiej z niej zrezygnować.

Skłoniłabym się raczej ku edukacji rodziców w temacie: jak edukować dzieci, bo tego większość rodziców nie potrafi. A jakby tak ojciec normalnie porozmawiał z synem, a matka z córką, nie trzeba by było robić tego zamieszania w szkołach i prowokować rumieńców na obliczach czcigodnych pań katechetek

zgłoś nadużycie
Komentarze
laudon laudon
a moja wychowawczyni Dodane

powiedziała na godzinie wych., ze trzeba szanować żonę, bez szczegółów "technicznych", które omówiła nam pani od biologii, pokazała hm. męski tors ze sterczącym członkiem i pani zakładała prezerwatywę, śmiechu było co nie miara... :-)))

pucha pucha
moja katechetka zawsze mówiła Dodane

do mnie: chodź do mnie ty wariacie, faster malcik, faster!

Katarzyna Frankowska-Siebert Katarzyna Frankowska-Siebert
. Dodane

Tak... za moich czasów (a to znowu nie było aż tak bardzo dawno temu...) przedmiot ten nazywał się wychowanie do życia w rodzinie. Zajęcia prowadziła KATECHETKA, która usilnie próbowała mi i klasie mojej wmówić, że prezerwatywa to grzech, najlepiej nie współżyć albo współżyć tylko wtedy, kiedy jest się w związku małżeńskim i chce się mieć dziecko. :) Dziewczyna, która ma okres jest nieczysta a chłopak, który myśli o seksie musi iść do spowiedzi...

Myślałam, że to się zmieniło... ale... osobiście przekonałam się, że w tej materii (przynajmniej w szkołach, w których przyszło mi być - nie jako uczennica) jest nawet (o zgrozo!) jeszcze gorzej niż kiedyś!

Co zmienić? Takich lekcji nie powinien prowadzić katecheta, także nie wychowawca. Pedagog, psycholog, seksuolog - ale taki, który ma doświadczenie w pracy z młodzieżą. Uczniowie powinni być zarówno podzieleni na grupy (podział ze względu na płeć) jak i łączeni (podział według klas). Zarówno dziewczęta jak i chłopcy powinni otrzymywać wiedzę nie tylko na temat specyfiki swojej płci, także płci przeciwnej. Dodatkowo, zgadzam się, zajęcia dla rodziców... Może wyjść powinniśmy od treningów z komunikacji (bo od złych relacji i braku rozmowy między dziećmi a rodzicami zaczynają się problemy wszelakie) a zakończyć na poradach dotyczących tego tak zwanego wychowania seksualnego.

Zajęcia w obecnej formie (przynajmniej te, z którymi ja się zetknęłam)... lepiej aby zniknęły. Wyrządzają więcej szkody niż korzyści. :( Niestety, do niektórych dyrektorów racjonalne argumenty i ciekawe propozycje zastępcze nie trafiają... :)

laudon laudon
to jeszcze raz ja Dodane

ten tors to był oczywiście gipsowy model, bo ktoś mógłby pomyśleć, ze moja pani od biologii była facetem...

Anna Folkman Anna Folkman
ale bzdurzenie Dodane

że się nie wstydzą tak gadać i same w to wierzą? Tak jak powiedział dla MM seksuolog - nasza świadomość jest coraz większa, ale i tak niska...jak przychodzą do niego młodzi i pytają czy przez całowanie można zajść w ciążę to strach pomyśleć czego uczą w szkole. Mi tam mama wszystko powiedziała :D

Yta Yta
gdzieś to wyczytałam... Dodane

zwierzał się młody chłopak jak poszedł do apteki i poprosił/zawstydzony/o prezerwatywę.Kupił i nieśmiało spytał co się z tym robi.Chętna pani mgr.Nasuneła na palec zakup i objasniła jak i co.

Aby jeszcze lepiej pouczyć chlopaka zabrała go na zaplecze,powiedziała ,że ma chwilę.Pozbyła się bluzki,stanika ,majtek i uczyła.W pewnym momencie po jakimś czasie spytała się spłoszona czy aby na pewno użył prezerwatywy./Oczywiście zgodnie z instrukcją powiedział chłopak pokazyjąc kciuk.;P

I tak to z instrukcją jest:)))

bolus bolus
;))) Dodane

1:0 dla panny Frau

Patrycja Rachuta Patrycja Rachuta
xoxo Dodane

temat idealnie do Ciebie pasujacy;p

heh, nie ma sie o co martwic, nawet jak w szkolach nie wytlumacza niczego kompetentnie to zawsze sa przeciez strasi znajomi na podworku~~

Brzydki_zły_i_szczery Brzydki_zły_i_szczery
:P Dodane

ehh, co tu gadać, takie mamy państwo, ustrój teokratyczny od 966 roku gdzie sprzedaliśmy nasze państwo cudzym bogom i teraz najlepszą metodą antykoncepcji przed ślubem jest wstrzemięźliwość i rączki na kołdrze a po ślubie watykaństwa ruletka.

W podstawówce pani dała nam ulotki i koniec zajęć, a w liceum nauczał nasz człowiek, który nie ma rodziny, czytaj ksiądz i później na przedmiocie "Przygotowanie do życia w rodzinie" pan Pomidor (kryptonim szkolny), stary zagorzały ZChn'owiec, a dziś LPRowiec. W wieku 58 lat widać ile razy przegrał w ruletkę, ma 5 lub 6 dzieci.

Sprzedaliście państwo diabłu a nie bogu. Czas pomyśleć a nie ślepo ufać rozkazom z Torunia.

Dodaj swój komentarz: