Nic mnie nie zaskoczyło. Chociaż tak sobie myślę: byłam kilka razy na "Jarmarku Dominikańskim" w Gdańsku i też jest zawsze tak samo. Nie bronię tu naszych tzw. imprez, ale nie jesteśmy odosobnieni. Weźmy takie Krupówki: stargany, sztuczne niedźwiedzie fotograficzne, ludkowie przebrani za kogoś kim nie są. No tak to jest na świecie. Pewnie, że marzy się coś fajnego i niepowtarzalnego, ale póki co mamy tak jak zawsze.
Pogoda też nie była zdjęciowa, wiało jak licho, a słońce wychodziło kiedy chciało.


Zdjęcia super.
W końcu jesteś, jak miło.
Uśmiech do Kasi :)
Adela jakie zajefajne fotki. choć piszesz że słonko wychodziło kiedy chciało to na zdjęciach widać jak by prawda była całkiem inna. wychodziło jak zdjęcia zrobić chciałaś.
a na poważnie fajne jest to ujęcie z chyba Mirem na tle wód jeziora Dąbskiego [chyba].
Kasia tylko bez wazeliniarstwa mi tu.
Demolku, możesz powtórzyć? Niedowidzam,niedosłyszam :P
do okulisty. ja byłem i już widzę. :P.
To tera do fryzjera! Zdziadziałeś!
A turki świetnie złapane :)
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,wizytka1.html
bywałem w Niemczech na różnych jarmarkach i masowych okolicznościowych imprezach. Tam również jest wiocha i tandeta , co nie przeszkadza czasami świetnie się bawić. Jest takie powiedzenie:
"Nie mów o sobie źle, bo inni chętnie w to uwierzą". Pozdrawiam. MR
nie zmiecie to obejrzę na żywo dzisiaj ale szczegóły tutaj:)))