Na Zachodzie Muru hydranty widoczne, wolni ludzie swobodnie chodżą, na głowę nic nie spada.
A na Wschodzie Muru "berlińskim " zwanym ,dziwnie, czasami niebezpiecznie.
1.Tuż za dawnym Komitecie Wojewódzkim słusznej Parkti na głowy przechodniów stalowe kolce spadają.
Ktoś ustawił ja na ptaki- co na to obrońcy zwierząt i Zieloni -
Niestety,czasami z kilku metrów któryś spadnie,
Zupełnie jak tynk u wejścia do siedziby Wojewody,
Na co czekają? Na kogo to pułapka?
2.Niesfornych turystów przybywa.
I chodzą jak w Europie,jak na Zachodzie
Zamiast karnie zebry szukać, stać jak palant przy pustej jezdni i na zielone światło czekać,demoralizując Szczecinian przechodzą przez pustą jezdnię gdzie chcą , patrzą, aby tylko auta nie było .
A może by tak zmienić prawo i odstąpić od karania?
Karać za spowodowanie niebezpieczeństwa, a nie za paragraf.
3.Hydranty muszą być tajne, ukryte, często pod parkującymi autami
Bo to Nie Zachód z wielkim znakiem, ani Nowy Jork, gdzie tak parkujący samochód się wywozi!( ale hydrant oznaczony).
A jak pożar, to znów będzie jak zwykle,jak w Kamieniu Pomorskim.
Na Zachodzie nudy, Na Wschodzie stalowe kolce na głowę spadają i inne cuda się dzieją
- Nikt jeszcze nie skomentował

