Dzisiejsza gra Polaków wyglądała mniej więcej tak profesjonalnie, jak zdjęcia jednego z ememowiczów, który podaje się za profesjonalistę. Oglądając ten mecz przecierałem oczy ze zdumienia i zastanawiałem się, która spośród tych dwóch drużyn zajmuje się zawodowo grą w piłkę nożną. Już w trzeciej minucie San Marino miało... rzut karny, którego nie wykorzystało.
Nie wiem ale wydaje mi się, że nie będą to dla nas miłe eliminacje. Już w październiku zagramy między innymi z Czechami. Z taką grą jest duża szansa, że się ponownie ośmieszymy.
Ale tutaj na pocieszenie można napisać, że Szwajcaria poległa na własnym stadionie drużynie z Luxemburga:)


Psia kość. Też kiepsko to widzę.
Też oglądałem tę parodię meczu i brzuch mnie jeszcze boli. Tak obiektywnie, to studenciakom z San Marino należał się remis. Nasi "zawodowcy" mogą mówić o sporym szczęściu tym razem.
nie oglądać meczu :))) zdrowszy jestem i mniej nerwowy :)))))))))
Boniek rozegrał całkiem niezłe spotkanie...
Marni kopacze i tyle...