Witam wszystkich po urlopie. Zgodnie z modą, chciałbym polansować, gdzie byłem ;)
Spędziłem tydzień na surwiwalowym obozie kajakowym. Czy było trudno? Nie aż tak. Czy jestem zadowolony? Tak! Czy polecam? Nie wszystkim.
Pod namiotem nie spałem już od wielu lat. Więc teraz odczułem skutki przyzwyczajeń do miękkiego łóżeczka. Odczułem też skutki przyzwyczajenia do wanny, toalety, czajnika elektrycznego i Pizzy Hut.
Byłem gdzieś za Wałczem. Na pograniczu województw zachpom. i wlkpol. Granica przebiegała przez mostek - na zdjęciu. Potem przenieśliśmy się kilkanaście km za Borne Sulinowo.
Te rejony są zupełnie inne, niż Szczecin. Na wielu drzewach widziałem przeróżne i przedziwne kapliczki. Mnóstwo było także figurek na murowanych cokołach. Przed remizami - obowiązkowo święty.
Kulinarnie - polecam pstrągarnie, gdzie można zjeść pstrąga wędzonego, pieczonego, smażonego itd. Przy czym uwaga - każdy z głową łypiącą oczami. Ja - jako mieszczuch - doznałem przy pierwszym razie sporego szoku, kiedy się okazało, że mój obiad ma oczy.
Przez ten tydzień zaprzyjaźniłem się z kilkoma przedmiotami. Moja miłość - latarka. Nie ruszałem się bez niej nigdzie. Off na komary w sprayu - dużo Offów. Buty kryte - chroniące stopy podczas spacerów po nie zawsze przyjemnym dnie. Otwieracz barmański - ;)
Nie robię z siebie twardziela z lasu, ale polecam takie wycieczki osobom, które są zdecydowane na rezygnację z prądu, bieżącej wody i wc oraz przygotowanym na walkę z osami i szerszeniami. Zauważyłem, że nie wszystkim to odpowiada, szczególnie dziewczętom.
Miny żon, które przyjechały do nas po kilku dniach w odwiedziny były bezcenne: "Mógłbyś się ogolić, jedziemy do miasta!", "Ile dni chodzisz w tej koszulce!", "Musieliście się rozbić na polanie, gdzie na środku w ziemi osy zrobiły sobie gniazdo?", "My zamykamy się w namiocie, a wy zamiast pić zabijcie te szerszenie!".
urlop_wakacje: Mój obiad ma oczy czyli miłość do latarki
krzysiek flasiń...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 94
- Wpisów na blogu: 272
- Komentarzy: 561
- Miejsc na mapie: 18


zdjecia super, szczegolnie kilka przyupadlo mi do gustu... najlepsze z dziewczyna na molo ;)
To i pewnie zapakowałeś swego Nikona w dużą ilość worków foliowych aby go nie zalało, heheh
jak mogłeś polować na krowę? jestem oburzona.
Miny żon, które przyjechały do nas po kilku dniach... krzysztof, czy o czymś nam nie powiedziałeś?!