Wiele osób narzeka na nasze drogi, na komunikację... cóż, muszę przyznać, ze wiele różnych dróg w USA widziałam i naprawdę różnica jest kolosalna... ;-)
Moim ulubionym tematem jednak są oznaczenia drogowe... Proszę się przyjrzeć amerykańskim znakom. ;-)
Reno - komunikacja miejska.
Agata Płatek
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 25
- Wpisów na blogu: 57
- Komentarzy: 1460
- Miejsc na mapie: 12


Okazuje się, ze globtroterów mamy sporo! Wspaniale, siedząc przy kompie można zwiedzić kawał świata. Twoje Reno jest całkiem inne, niż to znane z amerykańskich filmów, takie bardziej dla ludzi. A znaki drogowe różnią się wprawdzie od europejskich ale są jasne i czytelne, myślę, że przeciętny nasz kierowca by tam nie zginął. Zafascynował mnie ten autobus dla zwiedzających za frico. W Londynie taka przejażdżka po centrum kosztuje 10 funtów od głowy, jeśli dobrze pamiętam. Bez przewodnika za to z możliwością odsłuchania nagrania ( mini słuchaweczki w cenie biletu!)
na pierwszy rzut oka to przez Ciebie pokazane Reno.
Oczywiście widzę że nie zapominasz o moim [i za pewne pozostałych mmieszkańców] zamiłowaniu do rowerów - autobus z przednim bagażnikiem na rowery :)
co do znaków - zapoznałem się kiedyś z amerykańskim testem na prawo jazdy - nazywali je testem na debilizm :) stąd też zapewne tak czytelne są te znaki. Patrząc na nasze ulice czasami myślę że przydałyby się w Szczecinie.
jak znaki podobne jak wszędzie.
Byłaś w Stanach ?
Przejechałaś przez USA wszerz ? ( takie miałem kiedyś marzenie; podobno taka przygoda nie jest taka droga )
Oznaczenia, nie powiem ciekawe, ale bardzo czytelne. Jak tu się pomylić ? Wszystko jak na talerzu.
Grandpa, ja wiem, ze teraz powoli wszystko sie zmienia, ale jednak USA to kraj bogactwa... ich po prostu stac na to wszystko... I uwierz mi, ze mieszkancy tego kraju moga spokojnie zyc na wysokim poziomie. Taki nasz "przecietny" Polak moglby tam osiagnac bardzo wiele. Cale ich zycie jest znacznie prostrze, a znaki drogowe, to tylko wskazowka i prosty wyznacznik tego, jak jest.
A jesli chodzi o podzwianie innych miejsc dzieki blogom i zdjeciom - podzielam twoje zdanie, to cudowne! Chociaz zawsze pojawia sie nutka taka smutna i pragnienie osobistego zobaczenia wszystkiego. ;-)
Demolku, to prawda, ze testy na prawo jazdy sa tam baaardzo latwe, mozna robic wiecej bledow niz u nas (chyba po 3 na obu stronach, ale nie jestem pewna) no i... te znaki sa iscie genialne! Zarowno pionowe i poziome, a w dodatku wszystkie podpisane! :P Co ciekawe - w Stanach nie maja znakow takich jak np. "ustap pierwszenstwa", tam po prostu wszedzie widnieje znak STOP, hehe. :-) Maja ich ogolnie duzo wiecej niz u nas, ale to prawda - z jednej strony bardzo pomagaja (chociaz wypadkow i tak wciaz jest sporo), z drugiej zas, wedlug mnie, nieco 'oglupiaja' spoleczenstwo...
Za to jesli chodzi o komunikacje miejska i te piekne autobusy... wiem, wiem! Sa cudowne. Pro-ludzkie. Wszystkie maja wjazdy dla wozkow inwalidzkich, wewnatrz nich znajduja sie2 rzedy skladanych miejsc, dzieki czemu wozek mozna przypiac pasami, no i dbaja takze o rowerzystow... ech... zyc, nie umierac! :-)
Jazja - niestety nie mialam takiej mozliwosci... :( Odwiedzilam kilka pieknych miejsc, ale tylko na zachodnim wybrzezu... Jeszcze o tym chyba napisze. Masz racje - przejechac przez ten kraj, to byloby cos wspanialego! Jest naprawde zupelnie inny niz kraje z zasobniejsza historia (np. europejskie), ale ma neipowtarzalny klimat.
Najlepsze jest to, ze kazdy stan, a nawet miasto, chociaz pod pewnymi wzgledami jest do siebie podobne, to jednak niemal zupelnie sie od siebie rozni. ;-)
Bardzo chcialabym tak wrocic... Chociaz, o dziwo, wole zycie w naszym kraju. ;)
Fajne zdjęcia, zazdroszczę pobytu w takim miejscu.
i zgadzam sie ze wszystkimi.