*

"Tu byłem...Zenek z Kielc..." Zenku! Masz przechlapane!

Dodane 2008-07-09 15.57, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Północ Tagi: florencja japońscy turyści wandale graffiti wakacje

Wakacje... Czas wypoczynku i podróży. A jak podróże to zwiedzanie, zabytki, beztroskie człapanie wśród kamienic, fontann, miejsc nam nieznanych i "co lepsza", gdzie nas nie znają!

Idziemy, relaksujemy się i rozglądamy. A tu raz po raz na ścianie, murku, lampie czytamy: " Sarah with love. 1000 kisses", "I'll be back - Tymotheus" albo "Tu byłem, piwko piłem i pamiątkę po sobie zostawiłem - Zenek z Kielc" a obok gustowne graffiti. No i teraz zła wiadomość dla Zenka - Mój drogi jak się za ciebie wezmą media, to nie będziesz musiał wrzucać pieniążka do studni, by wrócić w to samo miejsce. Przyjedziesz. Na własny koszt, by zmazać swoje bazgroły.

Tak się już stało z japońskimi studentami, którzy wymalowali graffiti w kopule słynnej florenckiej katedry. W "Rzeczpospolitej" czytamy, że Japończycy są ulubionymi turystami Włochów. Grzeczni, posłuszni nawet w kolejce, spokojni, spacerują jak wojsko, płacą każdy podsunięty rachunek, a tu Włosi przez studencki wybryk pokochali ich jeszcze bardziej. Dlaczego?

Japońskie media urządziły istne polowanie na wandali z Florencji. Jeden z rodaków zauważył graffiiti, zrobił zdjęcie i dostarczył mediom. Graffiti pojawiło się w wysokonakładowych gazetach i telewizji, gdzie nagrano nawet specjalny program dotyczący wandali. Namierzyć studentów nie było trudno. Zostawili imiona i nazwiska, pojawił się nawet wpis nauczyciela. W identyfikacji pomogli czytelnicy i widzowie. Grozi im za to wyrzucenie z uczelni. Ale to nie wszystko. Władze uczelni nakazały studentom powrót do Włoch na własny koszt i zmycie napisów. Opiekun katedry jednak odmówił wyznając, że to należy do jego obowiązków, ale dodał z żalem, że takiej postawy jaka zaprezentowała Japonia nie pokazują inne kraje i turyści...włoscy także.

Z doświadczenia wiem i wy pewnie też, że polskich bazgrołów w słynnych miejscach świata też nie brakuje.

A jak jest z Wami? Zdarzyło się Wam podpisać, albo zostawić jakiś ślad w podobnym miejscu podczas wycieczki? :) Obiecuję, że nie będziemy ścigać :) Myślicie, że napiętnowanie wandali dałoby jakieś skutki? A może lepiej wszędzie wystawić księgi pamiątkowe?

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

Anna Folkman

Anna Folkman

X Miejsce w rankingu

Pracuję w MM od samego początku. Opiekuję się dzielnicami z północnych i zachodnich rejonów miasta. Jeśli macie interesujące informacje, bądź sprawy do załatwienia z Warszewa, Żelechowej, Pogodna, Golęcina, Głębokiego i szeroko rozumianych okolic :) piszcie: anna.folkman@mediaregionalne.pl