Miałem to szczęście poznać pana Floriana Krygiera. Wspominam go niezwykle ciepło. Kilkakrotnie odwiedziłem go w jego mieszkaniu na Niebuszewie. A dostać się tam nie było łatwo, bo pan Florian pod koniec życia miał problemy ze słuchem i często nie słyszał domofonu:) Ale jak się już udało, to w tej malutkiej kawalerce czułem się jak w świątyni futbolu. Wszędzie książki, wycinki z gazet, zapiski Mistrza, który prowadził statystyki Pogoni. O swoim klubie mógł mówić godzinami.
To były czasy Bekdasa. Pan Florian ciepło wypowiadał się o tureckim biznesmenie. Mówił, że szkoda, że mało naszych piłkarzy wtedy w Pogoni było, ale rozumiał, że to znak czasów. Marzył, podobnie jak ja i tysiące fanów Dumy Pomorza, o mistrzostwie dla Pogoni. Wierzę, że kiedyś to się spełni.
Dziś mija 2. rocznica jego śmierci. Cześć Jego pamięci [i]
To był niezwykle ciepły, sympatyczny człowiek
Jarek Dworzyńsk...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1874
- Wpisów na blogu: 49
- Komentarzy: 494
- Miejsc na mapie: 117


pamiętamy i dziękujemy [i]
to było bardzo smutne jak działacze Pogoni traktowali pana Floriana w ostatnich latach jego zycia. Sadzali go przy wejściu na stadion przy stoliku i kazali mu sprzedawać jego ksiazkę. To było dziwne
gdyby nie chciał, by nie sprzedawał tych książek. Poza tym pieniądze przede wszystkim do Jego kieszeni szły. Pierwszy raz obronię Pogoń
no właśnie, co to znaczy: kazali mu?