Raz w tygodniu przy ulicy Wernyhory 5 w bazie szkolenia psów służbowych jest trening dla czworonogów. Kilka razy oglądałam pokaz psów policyjnych na masowych imprezach w Szczecinie przy okazji Dni Morza lub majówki. Zawsze zastanawiałam się jak to jest, że te zwierzaki są tak doskonale wyszkolone. Postanowiłam wybrać się na trening. Oczywiście uzbroiłam się w kamerę i aparat. Żeby mnie wpuszczono musiałam pokonać trochę formalności, ale udało się.
Pokaz obrony na filmiku daje Fido 3,5 roczny sympatyczny owczarek
W szczecińskiej policji mamy sześć psów patrolowo-tropiących. Psiaki zaczynają karierę na zjeździe hodowców, gdzie policjant - przewodnik wybiera sobie jednego z nich do pracy. Jeśli chodzi o tropienie i patrole są to zazwyczaj owczarki niemieckie. Do wykrywania zapachu ładunków wybuchowych, narkotyków itp. wykorzystuje się labradory i foksteriery. Wybrany piesek ma 1,5 roku i najpierw musi przejść badania lekarskie. Jeśli nie ma przeciwwskazań jedzie z opiekunem na ponad sześciomiesięczny kurs.
Pierwszy etap to oswajanie z przewodnikiem, spacery, czesanie i zabawy. Potem zajęcia są poważniejsze i bardzo intensywne. Psy uczą się przechodzić przez przeszkody, bronić, trenują węch. Za każde wykonane zadanie nagrodą jest zabawa i smakołyki. Pod koniec szkolenia pies i przewodnik zdają egzamin. Policjant musi np. znać się na budowę swojego kudłatego partnera, postępowaniu z nim, karmieniu. Piesek natomiast musi wykazać się umiejętnościami i posłuszeństwem. Kiedy wszystko pójdzie pomyślnie wprowadza się albo do domu swojego przewodnika lub do jednego z 16 kojców w bazie przy ulicy Wernyhory. Każdy kojec to spore pomieszczenie z podgrzewaną podłogą i wybiegiem na świeżym powietrzu.
Patrol z psem spotyka się z respektem wśród mieszkańców. Ludzie boją się psów policyjnych na służbie i słusznie. Te zwinne, mądre i wytrenowane zwierzęta są jak broń. Jedna komenda „Pilnuj.” zmienia psiego funkcjonariusza w słup soli, który bacznie obserwuje każdy ruch legitymowanej osoby. Wystarczy jeden nieobliczalny gest w stronę policjanta. Stalowy kaganiec jest doskonałą bronią, silne uderzenie może obezwładnić każdego osiłka. Jeśli kagańca nie ma wtedy ostre zęby można poczuć na ręce lub nodze. Psy uczone są bronić policjanta tak, by zrobić jak najmniejszą krzywdę napastnikowi. Jeśli nie będzie się wyrywał, na pewno nie stanie się mu nic złego. Żeby zwierzaki nie zapomniały wszystkiego czego się nauczyły co tydzień pozoranci i opiekunowie trenują z nimi na specjalnym poligonie. Wkładają usztywnione kaftany i wchodzą za bramę. Co kwartał psy przechodzą egzaminy i otrzymują atesty.
Kiedy psiak kończy 9 lat przechodzi na emeryturę. Wtedy najczęściej trafia pod opiekę swojego przewodnika, albo zostaje sprzedany. Najczęściej szczecińskie czworonogi pracujące w policji możemy spotkać na pokazach i patrolach ulicznych chyba, że temperatura powietrza przekracza 25 stopni Celsjusza. Wtenczas piesek ma wolne i leniuchuje w cieniu.


Sympatyczny
jak reagują na kota? może pucha ma już jakieś doświadczenia?
coś takiego, że dookoła może być milion ludzi, wśród nich jeden groźny piesek i kogo wybierze? Mnie!
pucha, może psy po prostu nie lubią twojej kociej godności