Skoczek z Wisły zajął dziś w kwalifikacjach do pierwszego konkursu "Czterech skoczni" trzecie miejsce. Przed nim uplasowali się tylko Austriacy - Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer. W konkursie zobaczymy także Kamila Stocha (dziś 7. miejsce!) i Macieja Kota. Regulamin zawodów sprawił, że jutro Małysz zmierzy się z Kotem, a rywalem Stocha będzie Czech Martin Cikl.
Wyniki kwalifikacji Punkty Odległość
1. Thomas Morgenstern (Austria) 141,8 136,0 m
2. Gregor Schlierenzauer (Austria) 141,5 137,5
3. Adam Małysz (POLSKA) 140,6 137,0
Zapowiadają się ciekawe zawody, które "na żywo" transmitować będzie m.in. TVP1. Początek 16.20.
Jakie szanse dajecie Małyszowi? Czy dzisiejsze kwalifikacje to tylko przypadek i jutro czeka nas zawód? A może to powrót króla? ;>
Małysz wraca?
De Kuip
126 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 46
- Wpisów na blogu: 376
- Komentarzy: 608
- Miejsc na mapie: 37


stawiam, że zajmie w granicach 8-11 miejsca w jutrzejszym konkursie. W momencie, gdy zaczął występować w reklamach przestał być sportowcem z prawdziwego zdarzenia. Według mnie powinni zabronić czynnym sportowcom udziału w reklamach. Na sportowej emeryturze niech robią sobie co tylko zechcą. Dlaczego? Przykład: Ronaldinho, Beckham, Małysz, Hołowczyc itd itp.
ma kasę z reklam i brak mu powera, aby walczyć. Oczywiście, że kasa nie wszystko:)
Pieniądze z reklam ma od chwili, gdy pojawiły się pierwsze sukcesy i jakoś mu to nie przeszkodziło w zdobyciu tytułów mistrza Świata czy na początku 2007 roku czwartej kryształowej kuli :D
występy reklamowe rozpoczęły się dwa - trzy lata temu. Wcześniej skupiał się wyłącznie na skokach. Później zawiązali niby fundację ze swoją żonką i zaczął reklamować "banany". Wtedy rozpoczęły się jego kłopoty. Prawda jest taka, że sztab szkoleniowy przywiązuje uwagę wyłącznie do tego jednego zawodnika. Tymczasem mamy Rutkowskiego (który został "zapuszczony" przez Tajnera, który wolał wystawiać zamiast niego swoich beznadziejnych synalków), mamy również Stocha - który ze skoku na skok wymusza na sztabie większe zainteresowania i oczywiście Klimka Murańkę. Gdyby oni mieli taką opiekę jak Małysz, Rutkowski nie wpadłby w alkoholizm, Stoch - zacząłby dwa lata temu skakać tak, jak teraz a Klimek wcześniej wystartowałby w zawodach kontynentalnych. Na Puchar Świata jest jeszcze za młody i wątły.
ja też miałam wrażenie, że nasi fachowcy od skoków zaniedbują innych skoczków. Od dawna powinni zacząć mysleć o następcy Małysza, bo on już wkrótce zakończy karierę.
pucha - daj Boże każdemu takie "kłopoty" jak wywalczenie po raz czwarty kryształowej kuli :p Reklamy nie mają tu moim zdaniem żadnego wpływu na sukcesy Małysza. Zresztą fundacje założyła Iza, a ta jak wiesz nie skacze na nartach :)
siano na założenie fundacji? Nie powiesz mi chyba, że dorobiła się na produkcji oscypków;) To, że ona figuruje jako główna "dowodząca" nie znaczy, że nią rzeczywiście jest. Gdyby sztab szkoleniowy poświęcał tyle czasu każdego innemu zawodnikowi, organizowałby specjalne programy treningowe - tylko dla niego i dopieszczał, niczym francuskiego pieska, to i Robi Mati (Robert Mateja) skakałby tak jak Mała Mysz. Dla mnie to pozer. Ani trochę nie jest lepszym zawodnikiem niż Kamil Stoch, który praktycznie bez pomocy sztabu buduje swoją formę - w cieniu Wąsika.
Choćbyś dmuchał i chuchał to z Mateji nigdy nie zrobisz orła lotów narciarskich. Kasa to nie wszystko mistrzu :) Gdyby było tak jak twierdzisz to mistrzami co roku byli by Niemcy, a gdzie dziś plasują się ich zawodnicy? :p
De Kuip, że najwięcej bonusów i największe premie mają zawodnicy z Austrii:) i co się dzieje? Zobacz na czołówkę Pucharu Świata i na ilość skoczków w 30. każdych zawodów:) Nie jest dziwne, że tam z "paprochów" po roku czasu robią niezłych skoczków, a u nas w kraju talent marnują za talentem?:)
Niemcy, Finlandia, Norwegia to od lat światowe potęgi w narciarstwie więc ... :) W tych krajach ludzie rodzą się z nartami i trenują masy stąd nic dziwnego, że raz jedni, raz drudzy dominują w Pś. Jeszcze nie tak dawno w czołówce byli sami Norwedzy :)
U nas do niedawna było ledwie kilkudziesięciu skoczków. Zmieniła to dopiero Małyszomania, na bazie której raptem dwa lata temu powstał Lotos Cup, czyli cykl zawodów dla młodych skoczków narciarskich.Zawody odbywają się w trzech kategoriach wiekowych - junior D (dzieci) - 12 lat i młodsi, junior C (młodzicy) - 13-14 lat oraz junior D (juniorzy młodsi) - 15-16 lat. Dopiero od tego momentu można mówić o szkoleniu więc nie pisz, że PZN interesuje się tylko Małyszem a resztę ma gdzieś :) Najlepsi, którzy łapią się do kadry A mają identyczne warunki treningowe :P Mateja nawet gdyby miał najdłuższe narty na świecie i super kombinezon to pewnie nie przebrnąłby żadnych kwalifikacji ;)
takie same warunki, jak więc wytłumaczysz indywidualne programy treningowe Małysza?:)
każdy ma swój własny program treningowy :) To zupełnie naturalne w sportach indywidualnych :P Póki co - TCS: Morgenstern najlepszy, Polacy daleko
Kamil Stoch oddał najdłuższy skok spośród polskich zawodników w serii próbnej przed konkursem w Oberstdorfie, inaugurującym 56. Turniej Czterech Skoczni, uzyskując odległość 119,5 m (25. odległość). Wyniki serii próbnej wypaczyły zmienne warunki atmosferyczne.
Najdłuższy skok, na odległość 136 m oddał Austriak Thomas Morgenstern. Drugą odległość uzyskał jego rodak Gregor Schlierenzauer - 133,5 m. Trzeci był Niemiec Georg Spaeth - 131 m.
Nasz najlepszy skoczek, Adam Małysz, uzyskał 28. odległość skokiem na 118,5 m. Maciej Kot spisał się najsłabiej z Polaków, uzyskując odległość 110,5 m, co dało mu 44. pozycję.