Dziś (22.05) zespół Ptaka rozegra przedostatnie spotkanie w Orange Ekstraklasie z Groclinem. Szanse na utrzymanie w lidze są już ledwie iluzoryczne, i nikt o zdrowych zmysłach w nie nie wierzy. Klubik przeniesiony do Szczecina leci z wielkim hukiem do (narazie ;)) 2.ligi.
Ptak od samego początku roztaczał przed kibicami wizję wielkiego klubu. Miały być puchary, mistrzostwo Polski i inne cuda na kiju. Skończył tak jak wszędzie, gdzie do tej pory się pojawił. Jedyna różnica polega na tym, że kibice w Szczecinie byli mądrzejsi o doświadczenia innych i jeszcze zanim odleciał zaczęli działać, zgłaszając swoją Pogoń do rozgrywek seniorskich. Gdyby nie to, Ptak zostawił by dziś po sobie po raz kolejny spaloną ziemię. Zanim by sie ktokolwiek ogarnął stracilibyśmy w Szczecinie co najmniej kolejny rok/sezon.Dziś mamy już pewne podstawy pod odbudowę klubu i zespół już nie w najniższej klasie rozgrywkowej.
Ptak był tak ślepo zapatrzony w swój brazylijski kierunek, że nawet był więcej niż pewny awansu swoich gamoni do pucharów. Przed obecnym sezonem powiedział publicznie:
- Ten sezon(2005/2006) jest stracony, trzeba tylko pilnować, żeby nie spaść. Ale w przyszłym musi być lepiej. Pożegnamy się z większością tych Brazylijczyków, którzy grają teraz i ściągniemy innych. Będziemy celować w miejsce na podium.
A co jak znów nie wypali?
- Mogę obiecać na łamach "Super Expressu", że jeśli nie załapiemy się do pucharów po przyszłym sezonie, to każdemu kto przyjdzie na ostatni ligowy mecz w Szczecinie postawię szklaneczkę... Albo nie, nawet butelkę najlepszego brazylijskiego alkoholu - deklaruje boss Pogoni. (źródło:http://www.pogon.szczecin.pl/index.php/news/7398)
W sobotę 26 maja o godzinie 18 przekonamy się ile warte są słowa biznesmena spod Łodzi :)
BTW
Ostatnio pojawiły się plotki i modły błagalne, żeby do Szczecina wrócił Sabri Bekdas. Ten już na samym początku zaczyna palić grunt, bo jeszcze nie powiedział jaką Pogoń chce widzieć, a już wyjeżdża z tematem gruntów przy stadionie. W takiej sytuacji proponuje zapomnieć o Turku, bo w pamięci obok rekordów na trybunach, mam też końcówkę poprzedniej przygody Bekdasa z Pogonią z roku 2002. Dla przypomnienia dwie foty, szczególnie dla tych, którzy mieli wówczas zbyt mało lat, że zrozumieć o co cho a dziś powielają tylko legendy innych.
Ile warte są słowa Antoniego Ptaka
- Nikt jeszcze nie skomentował
De Kuip
126 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 46
- Wpisów na blogu: 376
- Komentarzy: 608
- Miejsc na mapie: 37

