Lubię filmy niezależne. Taki ze mnie oryginał. A tak poważnie, to kino amatorskie ma ten swój urok, który tracą filmy poważne (poważne), czyli naiwność. A przejawia się ona w próbie odpowiedzi na pytanie o kondycję współczesnej Polski, świata, ale i o metafizykę. I daleki jestem od złośliwości.
Cenię dyskursywność tych filmów, lubię ją (znów zalatuję Marcinkiewiczem [sic!]). Jestem wiernym fanem (od dwóch lat :) festiwalu filmów niezależnych w tvp2, niedawno byłem w Kontrastach na pokonkursowym pokazie filmów niezależnych z wrocławskiego festiwalu KAN. Jak trafię to obejrzę sobie film na kanale kino polska. No i Sławni na starcie - studenckie etiudy organizowane przez Kino Zamek.
Jak zauważyła moja koleżanka, te filmy, choćby krótkie, oglądane w kontekście innych, na przykład w kontekście festiwalowym, otwierają ciekawe pole interpretacyjne. Zakładając też szczerość autorów (często tą młodzieńczą i [a może – przez to] naiwną) są naprawdę wartościowymi tekstami kultury. Sztuka spełnia w nich swój (pozytywistyczny) ideał. Krytykowany prze niektórych, lubiany przeze mnie. No bo nie ma to jak sztuka zaangażowana.
No więc takim przydługi wstępem chciałem zaprosić na VII Ogólnopolski Przegląd Filmów Amatorskich "Klatka 2007". Mam nadzieję, że będzie fajnie.
Więcej (odsyłam nieskromnie) przeczytasz tutaj:
http://www.mmszczecin.pl/app/news?newsId=3950&category=news
A propos kina niezależnego
- Nikt jeszcze nie skomentował
Tomek Kuczyński
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 4362
- Wpisów na blogu: 45
- Komentarzy: 959
- Miejsc na mapie: 1170

