Mieszkam jak w warsztacie!

  • 2009-08-19, Aktualizacja: 2009-08-19 20:33

Dziesiątki zaparkowanych samochodów, kurz spod kół – tego ma już dość pan Wojciech, który twierdzi, że naprzeciwko jego domu działa warsztat samochodowy. Mieszkaniec domu i właściciel rzekomego warsztatu wypiera się.

- Mam chyba z 200 zdjęć zaparkowanych samochodów, które zmieniają się co chwila – opowiada Wojciech Baum, mieszkaniec Skarbówka. – Sznur aut stoi dzień w dzień pod moimi oknami. Wnioskuję, że czekają na naprawę, bo nie raz widziałem sąsiada jak zaglądał pod maskę i coś naprawiał.

Jak relacjonuje pan Wojciech w dwóch domach naprzeciwko posesji pana Wojciecha naprawiane są samochody. Jeden to legalna firma z zaznaczeniem naprawy u klienta, drugi to wspominany wcześniej dom prywatny.

- Nie po to mieszkam w lesie na terenie rekreacyjnym, by pod nosem wąchać spaliny, zamykać okna przed kurzem, który wydostaje się spod kół dziesiątek samochodów i przyglądać się naprawom. Za działkę, jako teren rekreacyjny płacę więcej, bo aż 300 zł. Jaka to rekreacja? Wiem, że w innych miejscach w Szczecinie, jeśli ktoś chce prowadzić taką działalność musi mieć zgodę mieszkańców, którzy przychylą się do tego, by naprawiał auta np. do godz. 17.

Pan Wojciech zgłosił sprawę dosłownie wszędzie. Pisma poszły do Urzędu Skarbowego, Nadzoru Budowlanego, do Urzędu Miasta, straży miejskiej. Na pokazywane przez pana Wojciecha zdjęcia urzędnicy odpowiadali, że otwarta klapa samochodu nie świadczy o tym, że auto jest naprawiane.

Legalny warsztat prowadzi Zdzisław Rudnicki, który mieszka w pobliżu pana Wojciecha i drugiego domu, gdzie naprawiane są auta.

- Mam zaznaczone, że naprawy mają być prowadzone u klienta – mówi pan Zdzisław. – Czasem klienci sami przyjeżdżają, to każę im parkować na ul. Chopina. Na pewno nie parkują pod domami. Pilnuję tego.

Kiedy rozmawiamy z panem Zdzisławem w tle w jego garażu przeglądany jest samochód.

- Czasem jakieś małe naprawy się robi – przyznaje pan Zdzisław. - Ale wtedy zamykam garaż, tak żeby nikomu nie przeszkadzać. Moi najbliżsi sąsiedzi się nie skarżą.

Poszliśmy też z wizytą do Krzysztofa Mikołajczyka, którego pan Wojciech oskarża o hałasy i nielegalne naprawianie aut.

- Tak ma wyglądać warsztat – pyta oburzony pan Krzysztof i pokazuje puste podwórko. – Przecież ja tu nic nie mam. Znajomi czasem przyjadą to się naprawia samochód pod domem, wiele osób tak robi. Wszyscy możliwi urzędnicy nasłani przez sąsiada już tutaj byli, nic nie znaleźli. Znajomych zapraszać nikt mi nie zabroni.

Wystarczył krótki spacer po okolicy, żeby okazało się, że jednak mieszkańcy widzą czasem jak pan Krzysztof naprawia auta. Mieszkają trochę dalej więc można to jakoś znieść, boją się tez gdziekolwiek sprawę zgłaszać.

Poprosiliśmy Urząd Miasta o wyjaśnienie sprawy.

- Nieruchomość położona na Osiedlu Skarbówek 63 została oddana w użytkowanie wieczyste wraz z budynkiem letniskowym z przeznaczeniem na cele rekreacyjne – informuje Tomasz Klek z UM. - 29 kwietnia Wydział Gospodarki Nieruchomościami wystosował wniosek do straży miejskiej z prośbą o sprawdzenie przedmiotowego terenu. W lipcu straż miejska udzieliła odpowiedzi, że w wyniku kontroli obiektu nie stwierdzono dokonywania napraw pojazdów.

W rozmowie z dzielnicowym dowiedzieliśmy się, że najprawdopodobniej w tym domu jednak naprawiane są samochody. Poprosiliśmy straż miejską, by skontaktowała się z nim i ponownie sprawdziła posesję.

Fot. Anna Maciejewska

- Chcę mieszkać w spokoju a nie w warsztacie – mówi Wojciech Baum, mieszkaniec Sarbówka. – Mam setki zdjęć i dowodów na to, że codziennie przyjeżdżają tu nowe samochody a Mikołajczyk je naprawia.


Więcej na temat: skarbówek szczecin warsztat

Komentarze (23)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Media Regionalne Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

korzenie z Gł (gość)

Pan Wojciech odpuścił. tego Pana już tu nie ma , ale pozostały zawistne mochery , nielegalne warsztaty , ja to nazywam polskim bydłem .

skarb (gość)

i problem pozostał. Pana Wojciecha nie ma ? ale problem złomu na drogach pozostał. żal tylko że podli ludzie którzy grozili podpaleniami nadal się smieją i robią co robili do tej pory a tych których zastraszali przestraszyli się i zrezygnowali z walki

??? (gość)

nie udało się.... a podobno miała tu być agencja towarzyska - wprawdzie dla niewymagających starych dziadów, ale coś nie wyszło . A może się mylę i "interes" przeniósł się gdzie indziej, gdzie jest popyt na "mature"?

Pokaż wszystkie (23)

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij