- Ludzie dalej nie wiedzą, że takie opaski mogą uratować życie – mówi Maciej Stawinoga. – Dzięki nim jesteśmy bardziej widoczni na drodze, a co za tym idzie - bezpieczniejsi.
Maciej musiał przerwać swoją misję, uległ wypadkowi. W okolicach Rzeszowa potrącił go samochód ciężarowy. "Odblaskowy Anioł" nie miał sił, by dalej jechać rowerem.
- Musiałem wrócić pociągiem. Zbyt mocno boli mnie noga - mówi Maciej. - Jak tylko dojdę do siebie będę kontynuował podróż.



Głupio brzmi ale może był za słabo widoczny dla kierowcy owej ciężarówki.
no to nieźle chłopak dał. Tirowiec pewnie myślał, że to ta dzika bestia pogina więc puknął. Maciek Stawinoga zmienił się w Maćka Gipsonogę
odblaskowego rowerzysty nie zauważył? kierowca tira został oślepiony blaskiem, mam nadzieję że poniósł konsekwencje
powinien chyba pójść do okulisty, bo nie zauważyć żarówiastej cytrynowej postaci to coć dziwnego
niesamowity gość:) podziwiam go. fajnie jakby wpadł w ten piątek na Mase Krytyczna z tymi odblaskami:)
Coś, nie potwierdziła się jego wypowiedż "Ludzie dalej nie wiedzą, że takie opaski mogą uratować życie – mówi Maciej Stawinoga. – Dzięki nim jesteśmy bardziej widoczni na drodze, a co za tym idzie - bezpieczniejsi", chyba, że zamiast życia stracił zdrowie. Oczywiście to żart, jego akcja była jak najbardziej potrzebna. von sadow
Dziwne, nie pomogły odblaski. laleczka
obśmiałam się jak norka:))))))
Odblask to fajna rzecz, szkoda tylko że mimo kamizelki i tak nasz anioł został potrącony ;)
~Mariusz
Maciek to naprawdę porządny facet z pasją wykonywaną z ogromnym poświęceniem _ SZACUN WIELKI!!
Poznałem go osobiście i popieram w całości.
-ps.jak byś to czytał to--- Koniecznie skontaktuj się z Mariuszem z Lublina - pilna sprawa !!