Igorek jest wnukiem pani Marzeny, jednej z przedszkolanek z przedszkola Zatoczka. Rodzice, którzy chcą pomóc maluchowi, postanowili zorganizować licytację prac wykonanych przez dzieci.
- Znam rodzinę chłopca i wiem, w jakiej są sytuacji finansowej. Naprawdę, nie są w stanie sami uzbierać na operacje – mówi Agnieszka Lam, jedna z pomysłodawców akcji.
Przedszkolaki wykonały ponad 90 prac, które udało się sprzedać za ponad 600 złotych. Maluchy doskonale wiedziały, dla kogo malują, rysują i wycinają kolorowe serduszka. Same namawiały rodziców, żeby wrzucili pieniądze do puszki.
- Moja córka bardzo chętnie namalowała obrazek – mówi pani Monika, mama 5-letniej Julki. –Tym bardziej, że babcia Igorka była wychowawczynią Julki i wiem, że bardzo troszczy się o wszystkie dzieci. Moim zdaniem, takie akcje powinny odbywać się znacznie częściej i na znacznie większą skalę. Cieszę się, że zarówno ja jak i inni rodzice mogą choć trochę pomóc Igorowi.
Rodzina Igorka będzie wdzięczna, za wpłatę choć symbolicznych kwot. Każda złotówka na koncie fundacji, przybliża maleństwo do operacji.


